Dlaczego warto brać udział w Imagine Cup

Billennium po raz kolejny zostało Partnerem Imagine Cup – największego konkursu technologicznego dla studentów, który organizuje Microsoft. Dlaczego warto brać w nim udział rozmawiamy z Rafałem Albinem – Dyrektorem Działu Nowych Technologii w Microsoft.

Na czym koncentrowała się ubiegłoroczna edycja konkursu Microsoft Imagine Cup?

Rafał Albin, Dyrektor Działu Nowych Technologii w Microsoft: Formuła konkursu Imagine Cup zmieniała się w ciągu ostatnich kilku lat. Nieustannie pracujemy nad tym, aby nie był to jedynie konkurs technologiczny, ale również szansa na przekucie bardzo ciekawych pomysłów w realne projekty biznesowe. Chcielibyśmy, aby studenci wykorzystywali swoje prace konkursowe oraz relacje, które wytworzyły się między nimi w trakcie pracy nad projektami, do budowy dobrze prosperujących start-upów. Przy wsparciu naszym i naszych partnerów, ich wspólna praca może stanowić fundament firmy, która w przyszłości trafi na rynek i osiągnie komercyjny sukces.

Jaka jest rola partnerów konkursu Imagine Cup?

Rafał Albin: Jedną z największych wartości Imagine Cup jest właśnie wyjątkowy ekosystem partnerski. Ich rola jest tak naprawdę nie do przeceniania. Nie chodzi jedynie o nagrody, chociaż one sprawiają, że studenci czują się docenieni i wiedzą, że to co robią ma znaczenie. Oczywiście to także dopinguje ich do dalszej pracy nad swoimi pomysłami.

Niezwykle istotny jest jednak know-how, który partnerzy przekazują studentom uczestniczącym w Imagine Cup. Podczas praktyk mają okazję przekonać się jak funkcjonuje firma technologiczna i rzeczywisty biznes. Zdobyte doświadczenia przekuwają we własne pomysły. Niejednokrotnie krytyczne spojrzenie partnerów na projekty konkursowe umożliwia ich dalszy rozwój, a nam pomaga ocenić faktyczną wartość poszczególnych zgłoszeń. Warto zaznaczyć, że niektórzy partnerzy wspierają nas od wielu lat, jak np. właśnie firma Billennium.

Czym muszą się charakteryzować projekty, aby miały szansę na zajęcie miejsca na podium oraz wzbudzenie zainteresowania firm i organizacji wspierających konkurs w tym roku?

Rafał Albin: Nie ma uniwersalnej recepty na sukces w Imagine Cup. Dlatego nasz konkurs jest tak wyjątkowy. Żaden projekt nie byłby nadzwyczajny gdyby nie zespół, który go opracował. Na sukces składa się przede wszystkim wspólna praca – obserwujemy coraz więcej interdyscyplinarnych drużyn, w których nawet studenci kierunków humanistycznych znajdują swoje miejsce np. w roli PR-owców. Ważne jest zaangażowanie oraz pozytywna energia przekazywana podczas prezentacji i rozmów z inwestorami. Nie mniej istotne jest wspólne dążenie do celu, co z pewnością jednoczy zespół i zwiększa jego szanse na zwycięstwo.

Wyszukiwanie problemów, których rozwiązaniem są projekty konkursowe, to istota naszej inicjatywy. Nie jesteśmy w stanie zdefiniować ścieżki, która gwarantuje zwycięstwo, ale to jest właśnie piękno Imagine Cup. Co roku trafiają do nas zupełnie różne i nowatorskie projekty. Dlatego z niecierpliwością czekamy na nowe zgłoszenia.

Czy Polacy mają realne szanse w rywalizacji światowej w ramach konkursu?

Rafał Albin: Polskie drużyny stawały na podium Imagine Cup już 24 razy, m.in. 7 razy zajmując pierwsze miejsce. Nasi studenci są bardzo dobrze przygotowani i mają ogromną wiedzę technologiczną. Być może czasami brakuje im odwagi w prezentacji swoich pomysłów. Wierzymy jednak, że w tym roku studenci znad Wisły również odniosą sukces.

Jakie korzyści dla studentów mogą wyniknąć z udziału w Imagine Cup?

Rafał Albin: Konkurs Imagine Cup pozwala uczestnikom zobaczyć jak ich projekty prezentują się na tle prac innych drużyn. Co ważne, studenci mogą również sprawdzić sami siebie i skonfrontować swoje pomysły z rzeczywistością.

Uczestnicy Imagine Cup zyskują na każdym etapie procesu konkursowego. Wartością jest zarówno opracowanie pomysłu, jak i późniejsze stworzenie zespołu, który go zaprezentuje. Studenci muszą podzielić się obowiązkami, a także pokonać wiele barier i trudności na drodze do sukcesu. Na początku trafiają do nas grupy pasjonatów, które z czasem zmieniają się w firmy. Po zakończeniu Imagine Cup wiara studentów w to co robią jest zdecydowanie większa, co oczywiście daje im energię do dalszego działania. Takim przykładem może być Smart Mirrors – jeden z zespołów biorących udział w poprzedniej edycji, który został połączony z inwestorem i dostał dofinansowanie swoich projektów. Studenci z Poznania i Warszawy stworzyli rozwiązanie przeznaczone dla motocyklistów, dzięki któremu telefon umieszczony w okolicach klatki piersiowej komunikuje się poprzez dedykowaną aplikację z lusterkami, które automatycznie dostosowują się do pozycji ciała osoby kierującej motocyklem.

Jak wygląda ścieżka młodych ludzi startujących w konkursie od dobrego pomysłu do własnego biznesu?

Rafał Albin: Ścieżki ludzi startujących w Imagine Cup są bardzo różne. W zeszłym roku przeprowadziliśmy badania, w których sprawdzaliśmy ile wynosi stopa bezrobocia wśród uczestników konkursu. Okazało się, że jest to 0%, co pokazuje, że studenci biorący udział w Imagine Cup nie mają problemów ze znalezieniem pacy i dalszym rozwojem. Część z nich założyła własne firmy, inni pracują w przedsiębiorstwach technologicznych i mają ogromny wpływ na ich rozwój. Kilka osób znalazło zatrudnienie w Microsofcie. Umiejętności i wiedza zdobyta podczas Imagine Cup dają studentom wiele możliwości i pozwalają wybrać dowolną ścieżkę rozwoju.

Do zobaczenia w weekend 12 – 13 kwietnia na Krajowych Finałach Imagine Cup gdzie Billennium wręczy swoją specjalną nagrodę wybranej drużynie!

Szybki kontakt

Billennium Warszawa
pokaż kontakt

Billennium w Lublinie
pokaż kontakt

Billennium Łódź
pokaż kontakt

Billennium Olsztyn
pokaż kontakt

Billennium Bytom
pokaż kontakt

Billennium India Private Limited
pokaż kontakt

Billennium Inc.
pokaż kontakt